Recently, we've finished our RPG campaign that started around two and a half year ago. It was my first experience with traditional tabletop RPGs and even though I'm still a noob, I've made many wonderful memories <3 Because of that, I've wanted to make something for every person that was on the team. Not everyone who was on the first sessions made it to the last, and there were people who joined later, but all of them contributed to the story in some way and made it awesome.
These are copper "coins" with a symbol of the Land of Sun, which acted as a capital for the surrounding lands. That is, until we've messed up the world a little.
I have no idea why, but after etching some of them got a really beautiful hue, one of them iridescent purple-blue-green, others more on the yellow-orange side. Two turned out a little grey/dull, though. I've tried to make the etching conditions the same, but it looks like I can't demand such precision from a simple, garage setup. I'm also still fighting with "biting" in the wrong places, it looks like I need to try some new techniques for transferring the image next time.
Oh, and did I mention that I absolutely hate sanding/polishing/finishing pieces like these? Especially when I love the mirror finish so much. It's far from perfect here, but it still took ages!
Anyway, I'm very glad with how they turned out and I can't wait to see the reactions of the team <3
These are copper "coins" with a symbol of the Land of Sun, which acted as a capital for the surrounding lands. That is, until we've messed up the world a little.
I have no idea why, but after etching some of them got a really beautiful hue, one of them iridescent purple-blue-green, others more on the yellow-orange side. Two turned out a little grey/dull, though. I've tried to make the etching conditions the same, but it looks like I can't demand such precision from a simple, garage setup. I'm also still fighting with "biting" in the wrong places, it looks like I need to try some new techniques for transferring the image next time.
Oh, and did I mention that I absolutely hate sanding/polishing/finishing pieces like these? Especially when I love the mirror finish so much. It's far from perfect here, but it still took ages!
Anyway, I'm very glad with how they turned out and I can't wait to see the reactions of the team <3
Category Crafting / All
Species Unspecified / Any
Size 1200 x 1027px
File Size 1.68 MB
Listed in Folders
ale chciałabym też robić takie. Podzielisz się swoją techniką? :'3
I... w sumie dopiero też przeczytałam opis i nie wiem, czym polerujesz, ale ja mam szlifierko polerkę firmy scheppach (nie mogę znaleźć takiej w internetach teraz). Kosztowała ze 120zł i świetnie się nią poleruje. Tylko potrzebna jest też pasta polerska, osobiście uwielbiam zieloną~
I... w sumie dopiero też przeczytałam opis i nie wiem, czym polerujesz, ale ja mam szlifierko polerkę firmy scheppach (nie mogę znaleźć takiej w internetach teraz). Kosztowała ze 120zł i świetnie się nią poleruje. Tylko potrzebna jest też pasta polerska, osobiście uwielbiam zieloną~
Jasne C: Wzór przenoszę na metal przygrzewając na nim wydruk z drukarki laserowej/ksero żelazkiem przez parę minut, ale nie jest to dokładna technika, praktycznie zawsze trzeba poprawiać mazakiem/jakąś farbą. Muszę opracować lepszy sposób, bo miejscami nie pokrywa wystarczająco powierzchni i są wżery, hah. Potem trawię z użyciem prądu z akumulatora samochodowego, ale chyba nie chcę dokładnie Ci opisywać jak to podłączyć, bo pewnie coś pokręcę i będzie potem na mnie :'D http://www.instructables.com/id/How.....-Metal-Plaque/ tu jest całkiem niezły tutorial.
Poleruję ręcznie, coraz drobniejszym papierem ściernym, po jakimś czasie jest bardzo uciążliwe ;_; polerka brzmi świetnie, muszę jakąś sobie kiedyś sprawić!
Swoją drogą, też mam pytanie, jak (i czy w ogóle) zabezpieczasz swoje miedzane/mosiężne/metalowe przedmioty? I gdy robisz jakieś "warstwowe" rzeczy to masz jakiś cwany sposób na łączenie ich, czy to zwykłe lutowanie/klejenie? Na przykład tutaj- http://www.furaffinity.net/view/17670633/ warstwa mosiężna jest tylko w miejscach, gdzie ją widać, czy stanowi cały spód gołębia?
Poleruję ręcznie, coraz drobniejszym papierem ściernym, po jakimś czasie jest bardzo uciążliwe ;_; polerka brzmi świetnie, muszę jakąś sobie kiedyś sprawić!
Swoją drogą, też mam pytanie, jak (i czy w ogóle) zabezpieczasz swoje miedzane/mosiężne/metalowe przedmioty? I gdy robisz jakieś "warstwowe" rzeczy to masz jakiś cwany sposób na łączenie ich, czy to zwykłe lutowanie/klejenie? Na przykład tutaj- http://www.furaffinity.net/view/17670633/ warstwa mosiężna jest tylko w miejscach, gdzie ją widać, czy stanowi cały spód gołębia?
Dzięki! coś pomyślę jak będę miała okazję, by podłubać. Wujek mi mówi, że dobrze jest użyć papieru kredowego.
Takie ręczne polerowanie jest bardzo uciążliwe i nigdy nie dojdzie się do lustrzanego efektu...
Staram się różnymi rzeczami, kapon jest bardzo głupi, nie polecam. Chyba nadaje się wyłącznie do drewna. Lakieru do paznokci w ogóle nie powinno się używać. Próbowałam olejem lnianym, ale nie wychodziło mi, by równo wysechł... W sklepie plastycznym kupiłam jakieś coś i w sumie chyba jest najlepszego jak do tej pory, ale ostatecznie z testowej sztuki, którą przez jakiś czas intesywnie nosiłam, w końcu zaczęło schodzić i porobiło się trochę 'plam' ale dalej wygląda niezgorzej. jak będę w Warszawie (za tydzień i za dwa) to postaram się pamiętać, by sprawdzić co to konkretnie jest.
Warstwowe rzeczy lutuję palnikiem i lutem srebrym (średnim. Ale mam jedną rzecz do zrobienia mającą tak dużo elementów, że dokupiłam też twardy i miękki). No i używam jeszcze lutówki, bo bez niej byłoby ciężko (ale są różne specyfiki do lutowania~). Mosiądz jest spodem gołębia.
Przyklejam tylko broszkowe zapięcia, ale mi wstyd z tego powodu i zamierzam zrobić test ze zrobinie własnego zapięcia, lutowanego. Mam nadzieję, że będzie się dobrze trzymać...
Takie ręczne polerowanie jest bardzo uciążliwe i nigdy nie dojdzie się do lustrzanego efektu...
Staram się różnymi rzeczami, kapon jest bardzo głupi, nie polecam. Chyba nadaje się wyłącznie do drewna. Lakieru do paznokci w ogóle nie powinno się używać. Próbowałam olejem lnianym, ale nie wychodziło mi, by równo wysechł... W sklepie plastycznym kupiłam jakieś coś i w sumie chyba jest najlepszego jak do tej pory, ale ostatecznie z testowej sztuki, którą przez jakiś czas intesywnie nosiłam, w końcu zaczęło schodzić i porobiło się trochę 'plam' ale dalej wygląda niezgorzej. jak będę w Warszawie (za tydzień i za dwa) to postaram się pamiętać, by sprawdzić co to konkretnie jest.
Warstwowe rzeczy lutuję palnikiem i lutem srebrym (średnim. Ale mam jedną rzecz do zrobienia mającą tak dużo elementów, że dokupiłam też twardy i miękki). No i używam jeszcze lutówki, bo bez niej byłoby ciężko (ale są różne specyfiki do lutowania~). Mosiądz jest spodem gołębia.
Przyklejam tylko broszkowe zapięcia, ale mi wstyd z tego powodu i zamierzam zrobić test ze zrobinie własnego zapięcia, lutowanego. Mam nadzieję, że będzie się dobrze trzymać...
ta farbka o której mówiła to farbka do porcelany, firmy amsterdam. I jest na niej napisane 'gloss colourless' i numer 124.
http://www.sklepdlaplastykow.pl/far.....porcelain-deco tutaj znalazłam coś takiego i przy okazji: to ją trzeba utwardzić w piecu??? Spóbuję przy okazji jak będę mieć piekanik z termometrem. jeśli to by utrwalało tak na stałe to byłabym szczęśliwa
http://www.sklepdlaplastykow.pl/far.....porcelain-deco tutaj znalazłam coś takiego i przy okazji: to ją trzeba utwardzić w piecu??? Spóbuję przy okazji jak będę mieć piekanik z termometrem. jeśli to by utrwalało tak na stałe to byłabym szczęśliwa
FA+

Comments